Kolory we wnętrzu VSNRY DESIGN

Jak łączyć kolory we wnętrzu

29 sierpnia, 2019

Jak łączyć kolory we wnętrzu i uniknąć przy tym gafy? Czy są uniwersalne metody? Przeczytajcie w dzisiejszyam, kolejnym wpisie z serii o kolorach.

Dobór kolorów do wnętrza może być uciążliwy, natomiast prawdziwy problem stanowi łączenie ich ze sobą. Wydawać się może, że jest to czysto intuicyjny proces i nie ma uniwersalnych zasad. Dlatego, pewnie większość z Was zaskoczę, mówiąc, że takie ogólne zasady istnieją. Metody te są oparte na kole braw, o którym wspominałam przy okazji wpisu o kolorach we wnętrzu, i mają związek z kompozycją kolorystyczną, którą spotykamy m.in. w fotografii, grafice czy dobieraniu ubrań. Rozróżniamy 6 układów, które składają się z 2, 3 lub 4 kolorów

Układ 2 kolorów

Podstawową kompozycję stanowi układ komplementarny, który tworzy się poprzez wybranie 2 kolorów występujących naprzeciw siebie w kole barw, np. niebieski i pomarańczowy, żółty i fioletowy. To połączenie jest stosunkowo agresywne w odbiorze, dlatego wymaga ono ostrożnego traktowania i rozwagi. Z doświadczenia, polecam stosować to rozwiązanie, gdy jeden z kolorów jest bardziej zgaszony, np. granat i pomarańcz, ciemna czerwień i błękit lub butelkowa zieleń i jasny róż.
Analogicznym, ale dużo bezpieczniejszym połączeniem jest biel i czerń. Jest to jedna z bardziej popularnych kompozycji, która sprawdza się w wielu miejscach.

Układ 3 kolorów

Najbardziej podstawową kompozycją 3 kolorów jest tzw układ analogiczny, gdzie łączy się 3 sąsiadujące ze sobą kolory. Jest to bardzo intuicyjne połączenie, które wybiera wiele osób. Te barwy występują ze sobą w naturze, dlatego jest to stosunkowo bezpieczna opcja, która sprawdza się w większości przypadków. Np. błękit, niebieski i granat.

Kompozycje stworzone z 3 kolorów są ciekawym połączeniem, które daje wrażanie przełamania. Najlepiej odzwierciedla to układ uzupełniający, w którym zamiast dwóch komplementarnych kolorów, jeden pozostaje niezmieniony, a drugi wymienia na dwa inne – leżące w tej samej odległości od niego, w lewo i prawo. Tworzy to trójkąt ostrokątny wpisany w koło. To połączenie jest układem znacznie bezpieczniejszym i ciekawszym od układu komplementarnego. Dodatkowo, kolor przeciwległy, zastosowany w dodatkach świetnie przełamuje kombinacje kolorystyczną, np. fioletowy, żółty, zielony

Ostatnim z trójkolorowych układów jest triada, czyli kolory położone na wierzchołkach trójkąta równobocznego wpisanego w koło barw. Jest to stosunkowo wyraziste połączenie, dlatego należy świadomie z niego korzystać. Taki układ tworzy m.in. znane wszystkim zestawienie niebieskiego, żółtego i czerwonego.

Układ 4 kolorów

Układy 4 kolorów sprowadzają się do kwadratu i prostokąta wpisanych w koło barw. Pierwszy z nich, zwany także tetradą jest bardzo podobny do wspomnianej wcześniej triady. Kolory są oddalone od siebie o ten sam kąt, w związku z tym nie są one do siebie podobne. Takie kombinacje dobrze sprawdzają się, kiedy zależy nam na bardzo kolorowym układzie. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie jednego elementu np. tkaniny z tetradycznym układem kolorów na jasnej bazie, a następnie dobranie dodatków w dwóch wybranych kolorach występujących w tej kombinacji. Przykładem takiej mieszanki może być połączenie: żółci, pomarańczu, niebieskiego i fioletu.

Innym układem kolorów jest ten, który tworzy się po wpisaniu prostokąta. Jest on połączeniem dwóch zestawów kolorów leżących bliżej siebie na kole barw, np. fiolet, czerwień, zieleń i żółć.

Przedstawione wyżej kombinacje kolorystyczne nie są jedynymi poprawnymi kombinacjami, a jedynie podpowiedzią jak robić to tak, aby mieć pewność, że kolory będą ze sobą współgrały. Ja sama traktuje te wytyczne jako inspiracje lub podpowiedź, co mogłoby dopełnić daną kombinację. Jak zapewne zwróciliście uwagę, te zasady nie uwzględniają połączenia czerwieni i granatu, które przecież jest bardzo popularne i chętnie stosowane. Mam nadzieję, że ten artykuł będzie dla Was pomocny przy urządzaniu wnętrz i razem z poprzednimi wpisami z tej serii stworzy swojego rodzaju poradnik, jak poradzić sobie z doborem kolorów.